Jazda po alkoholu w Niemczech

0
111
Niemcy alkohol kierowca - czy to kosztowne połączenie

Tak jak w Polsce – najlepiej nie pić wcale. Podobnie jak u nas niemieckie przepisy odróżniają od siebie stan po użyciu alkoholu i stan nietrzeźwości. Pierwszy liczony jest powyżej 0,5 promila, drugi powyżej 1,1 promila. Jak widać, różnica jest znaczna, a limity ponad 2 razy wyższe niż u nas.

Ile można wypić alkoholu w Niemczech przed jazdą samochodem ?

Dlaczego więc odmówić sobie kufla piwa lub kieliszka wina do obiadu ? Przecież po jednym drinku z pewnością nie „dobijemy” do 0,5 promila.

Niestety jest haczyk, o którym nie dowiemy się z ogólnych informacji dla kierowców w przewodnikach turystycznych.

Owszem, można prowadzić po piwku, a nawet dużym piwie ale w sposób bezpieczny.

Co to znaczy ? Przekroczenie linii ciągłej, minimalnie przekroczona dopuszczalna prędkość, zawracanie na zakazie – tego typu wykroczenia po alkoholu w Niemczech stają się przestępstwem. W razie niebezpiecznej jazdy dopuszczalny limit alkoholu we krwi zostaje zmniejszony do 0,3 promila co praktycznie nie odbiega od polskich przepisów dopuszczających 0,2 promila.

Do uznania jazdy za niebezpieczną nie jest potrzebna policyjna kontrola – wystarczy, że ktoś zgłosi wykroczenie policji – zeznania świadków zostaną potraktowane przez sąd jako okoliczność obciążająca.

Jakie kary grożą za jazdę po alkoholu w Niemczech ?

Najniższy możliwy mandat za jazdę po użyciu alkoholu to 250 EUR. Za niebezpieczną jazdę pod wpływem grożą już znacznie bardziej dotkliwe kary – grzywna do 3000 EUR i czasowy zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Niemiec. Jeszcze bardziej surowo sąd potraktuje spowodowanie wypadku na podwójnym gazie. Zgodnie z miejscowym prawem o ruchy drogowym stanowi to spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym pod wpływem alkoholu. W tym przypadku nawet niegroźna stłuczka może zakończyć się wielotysięczną grzywną, a nawet karą więzienia do 5 lat.

Jazda po alkoholu Niemcy - jak wygląda w praktyce?

Groźny wypadek pod wpływem alkoholu oznacza karę bezwarunkowego więzienia i odszkodowanie dla jego ofiar, co może pochłonąć cały majątek sprawcy.

Koszty są jeszcze wyższe

Osoba prowadząca samochód w sposób niebezpieczny z automatu staje przed sądem. Będzie więc potrzebować niemieckiego adwokata znającego zawiłości tutejszych regulacji prawnych. Równie dużym kosztem może okazać się odzyskanie pozwolenia na prowadzenia pojazdów w Niemczech. Po upływie kary kierowca może zostać obowiązkowo skierowany na zespół badań i testów, które mają wykazać, że nie ma większych problemów alkoholowych, a jazda pod wpływem okazała się jednorazowym wybrykiem. Tego rodzaju testów nie wystarczy pozytywnie zaliczyć – trzeba je jeszcze samemu opłacić.

Jak widać Niemcy, nie są miejscem, gdzie „wszyscy jeżdżą po piwku lub winie do obiadu” Nawet jeśli rzeczywiście pozwolą sobie na jedną szklaneczkę, rygorystycznie przestrzegają wszystkich przepisów drogowych.

Niemcy słyną z dokładności i poszanowania prawa, z policjantami więc z pewnością nie da się nic „załatwić”. Dlatego stanowczo nie polecamy testowania „liberalnych” przepisów i zaskakującego dla nas, wysokiego limitu promili we krwi. By nie dać się zaskoczyć, szczególnie polecane jest skorzystanie z alkomatu przed ruszeniem w podróż, z pewnością pomoże to uniknąć niechcianych niespodzianek. W Polsce z łatwością można wyposażyć się w takie urządzenie na przykład marki PROMILER.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here